Wszystkie wpisy, których autorem jest przemyslaw.budziak

Z DRUGIEJ STRONY

Plan był zupełnie inny. Pierwsze skrzypce miały grać Wenus na tle Plejad, widoczne akurat dziś nad zachodnim horyzontem. Niebanalne otoczenie widziane z Łasztowni stanowiły przysłowiową wisienkę na torcie.

Niestety to pogoda zagrała na tych skrzypcach ;) Ciężkie chmury na niebie plus tumany piachu wzbite w powietrze przez wichurę wszystko zasłoniły. W przerwie między burzą piaskową a ulewą udało mi się złapać parę klatek:

I co? Też ładnie ;) Ale tylko dlatego, że widok zza Odry na Wały Chrobrego jest teraz absolutną nowością. Nic dziwnego – przez tyle lat był dostępny tylko dla nielicznych…

szczecin wały chrobrego nocą

MOTOSHOW – WIECZÓR PREMIER

Jak to mówią? „Szybkie dziewczyny i ładne samochody”? Albo odwrotnie… Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć z wieczoru premier MOTOSHOW 2015 w hali MTS.

Ładne panie też były, choć pan konferansjer za wszelką cenę chciał im ukraść show ;)

FALSTART NA ŁASZTOWNI

Przygotowania do świąt odhaczone, nagły powrót zimy ustąpił – trzeba więc skorzystać z okazji i nadrobić zaległości.

Niedawno z wielkim szumem otwarta została „Stara Rzeźnia” na Łasztowni. Łasztownia to ta duża wyspa naprzeciw Wałów Chrobrego. Mityczne miejsce – kiedyś portowa dzielnica miasta, od wojny dostępna jedynie dla nielicznych posiadaczy przepustek. Powoli jednak ma tam powrócić życie…

Próbując dostać się tam samochodem z centrum, trzeba nadłożyć parę kilometrów. Ponieważ Most Kłodny okazał się być mało potrzebny, więc go nie odbudowano. Najprościej jest pieszo – przez Trasę Zamkową. Gdy już dotrzemy na miejsce, tj. pod bramę portu, trzeba mieć dużo samozaparcia, żeby zrobić kolejny krok. Cofamy się bowiem do  czasów PRL. Wszystkie znaki mówią, że trzeba się zatrzymać przed opuszczonym łańcuchem i czekać nie wiadomo na co – ponieważ strażnika na bramie nie ma… Gdy się odważymy, jedziemy dalej. Do rzeźni prowadzi dziurawa droga, wzdłuż której nie przygotowano chodnika dla pieszych, brakuje też oświetlenia i obowiązkowej ścieżki rowerowej. Szukający wrażeń turyści i inni włóczykije są z reguły przygotowani na takie warunki, ale zwykli mieszkańcy liczący na kulturalne spędzenie wolnego czasu raczej nie.

Szkoda, że kolejny raz robi się dużo hałasu wokół niedokończonych projektów. Nie wątpię, że będzie to kiedyś ciekawe miejsce, z którego Szczecin będzie słynny. Ale na razie to miejsce jest jeszcze placem budowy. Otwierając je teraz, popełniono falstart :(

DZIŚ JEST PEŁNIA

DSC09565_1200PB

DROGA MLECZNA

Pierwsze pogodne dni za nami. Czuć, że wiosna zbliża się do nas wielkimi krokami, ale zima jeszcze nie ustępuje. Po pogodnym i słonecznym dniu przychodzi pora na mroźną noc. Brak chmur powoduje, że nic nie jest w stanie powstrzymać uciekającej w przestrzeń kosmiczną energii, więc robi się nieprzyjemnie zimno… Pesymiści pokroju Smerfa Marudy zapewne to potwierdzą (o ile w ogóle dotarli do tego miejsca), a optymiści powinni założyć czapkę, rękawiczki i wyjść na nocny spacer :)
W taką pogodę szczególnie warto wyjść z domu, żeby nacieszyć oczy widokami, których w innych warunkach nie sposób zaobserwować. Wystarczy znaleźć miejsce gdzieś na uboczu, na obrzeżach miasta, żeby na krystalicznie czystym niebie móc obserwować miliony gwiazd. A wyposażeni w lornetkę zobaczą jeszcze więcej…
Długo zastanawiałem się nad publikacją poniższej fotografii. Niestety nowoczesne i ekologiczne oświetlenie LEDowe w naszym mieście w komplecie z położeniem nad wodą sprawiają, że nawet przy tak przejrzystym niebie nie sposób zarejestrować Drogi Mlecznej w tej lokalizacji. Jej jasność jest tak nikła, że do zarejestrowania potrzebna była ekspozycja o 16EV większa, niż dla poprawnie wykonanego zdjęcia bulwaru. Aby móc cieszyć się widokiem takiego nieba, wystarczy jednak znaleźć się kilka kilometrów dalej.
Tak więc jest to kolaż. Starałem się maksymalnie realistycznie odtworzyć widok rozgwieżdżonego nieba nad Szczecinem. Każde ze zdjęć powstało jako panorama obejmująca 180* od południa przez zachód po północ.
Mamy więc Szczecin nad Odrą i nad nim jego alter ego. Mleczna Droga w naszej szczecińskiej legendzie symbolizuje Odrę, a widoczny po lewej stronie zdjęcia Orion był przecież pierwowzorem dla geodetów wyznaczających siatkę ulic…
I jeszcze jedna uwaga – warto się pospieszyć! Orion jest gwiazdozbiorem zimowym, co oznacza że niedługo zniknie za horyzontem i będzie niewidoczny do jesieni…

DSC03112_MilkyWay_1920PB

HYDRIERWERKE PÖLITZ AG Z JACKIEM BONECKIM

Przeleciała mi przez głowę taka myśl – cytat z Adasia Miałczyńskiego:
„Znowu drugi. (…) ciągle drugi. Nawet jak gdzieś pierwszy byłem, czułem się jak drugi…”
Taka ulotna jak błyskawica, która jednak szybko wywołała uśmiech na twarzy – bo nie o numerki tu chodzi ;) A o co?

Pochwalę się – kolejny raz jako fotograf trafiłem na „pudło”. W VII Szczecińskim Konkursie Fotograficznym „Szczecin – kadry drugie” zająłem drugie miejsce. Jednak najważniejsza w tym wszystkim była możliwość spędzenia czasu z fantastycznymi ludźmi. W szczególności z Jackiem Boneckim, który poprowadził warsztaty dla laureatów konkursu. Jak na podróżnika przystało, zabrał nas w krótką, ale treściwą, podróż przez podpolicką dżunglę – pozostałości Hydrierwerke Pölitz AG.

Poniżej nagrodzona fotografia i relacja z wyprawy do ruin fabryki:

DSC02678_1200PB

 

SZCZECIN NIE LEŻY NAD MORZEM

Dzisiejsze zdjęcie jako zapowiedź większego albumu pod takim właśnie tytułem ;)

DSC08999_1200PB

Zanim powstanie album, zapraszam do oglądania większego zbioru, który zamieściłem na fb:

https://www.facebook.com/przemyslaw.budziak/media_set?set=a.321512417962597.78128.100003115252544&type=3

MAŁY BUDDA

DSC08928-Edit_1200PB

UŚMIECHNIJ SIĘ – DZIŚ SĄ WALENTYNKI

DSC01439_1200PB