Archiwa kategorii: SZCZECIN

POLSKA, BIAŁO-CZERWONI!

Kolejny nocny wypad na miasto. Jednak tym razem wrażenia były zupełnie inne. Choć w ciągu dnia nie można było wytrzymać bez klimatyzacji i dopiero o tej porze można poczuć kojący powiew wiatru, to na ulicach nie ma żywej duszy! Co się stało? Kosmici porwali szczecinian?

Nie – wszyscy kibicują naszym. Właśnie grają z Portugalią. Z tej okazji filharmonia przybrała barwy narodowe – szkoda tylko nikt tego nie widzi :(

NOCNY SPACER PO SZCZECINIE

Szczecin nocą: PAZIM, plac Żołnierza, Staromłyńska, Muzeum Narodowe, Zamek Książąt Pomorskich, Kuśnierska, Wały Chrobrego.

2. PZU Maraton Szczeciński

Zapraszam do fotorelacji z 2. PZU Maratonu Szczecińskiego:

OGRÓD RÓŻANY CZYLI RÓŻANKA

Co można napisać o „różance”? Do encyklopedii na pewno sporo. Ale tysiąc słów i tak nie odda klimatu tego miejsca – tu po prostu trzeba przyjść, usiąść i odpocząć :)

WIECZÓR NA BULWARACH

BULWARY_ANIM_pb640

DSC09378_1200PB

DSC09404_1200PB

MOST KTÓREGO JUŻ NIE MA

Ludzie rzadko zapuszczają się w te rejony. Dawniej, w Stettinie, tętniące życiem, teraz czekające na rewitalizację. Patrząc na mapę to jest właściwie centrum miasta – dokładnie w połowie drogi między Westendem a nowymi dzielnicami na Prawobrzeżu. Czy dostaną drugą szansę?

Obecnie o świetności tego miejsca przypominają pozostałości mostu Dworcowego. Zobaczyć można przyczółek z kamiennymi wieżyczkami i starą kostkę brukową – o wiele równiej położoną niż ta współczesna ;)

DSC03491_HDR_1200PB

ZACHÓD SŁOŃCA NA DZIEWOKLICZU

Czy zachód słońca w mieście może wyglądać spektakularnie? Np. tak jak nad morzem? Może :) Trzeba tylko znaleźć odpowiedni punkt widokowy :)

POGODNY WIECZÓR W SZCZECINIE

Kolejny ciepły dzień za nami. W taką pogodę nie warto siedzieć w domu śledząc losy Kiepskich ;) 1-2-3: dziś na spacer idziesz Ty!

PS: Fryga ma się całkiem dobrze. Pomimo licznych głosów sprzeciwu, liczę, że na już stałe wkomponowała się w swoje otoczenie – deptaku Bogusława, ul. Jagiellońskiej, placu Zamenhofa :)

FILHARMONIA OD ŚRODKA

Korzystając z zaproszenia na Szczecin Music Fest, zrobiłem również mały rekonesans po naszej filharmonii. Oczywiście nie była to moja pierwsza wizyta, ale przy poprzednich okazjach nie wypadało pojawiać się z plecakiem sprzętu foto. Jednak tym razem byłem „służbowo”, więc mam usprawiedliwienie :)